Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
- Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
Znowu wygrywa jakiś inny gość.
- Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon!
Losowe Dowcipy:
Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI?
Papa Ratzi Więcej
Ekspert to człowiek, który wie wszystko o niczym. Więcej
- Kto twojego syna nauczył tak przeklinać?!
- A ch*j w... Więcej
Po czym poznać pana młodego na weselu w Wołominie?
Ma... Więcej
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym do... Więcej